Vol. 2017 · Stare ubrania, nowe historie, prawdziwy charakter

Threadbare & Treasures

Nasza historia

Skąd się wzięliśmy i dokąd zmierzamy

Sklep to nie tylko towar. Tego nauczyła mnie pani z ciastkami.

Sklep zaczął się od szafy. Nie metaforycznie, ale dosłownie: od jednej drewnianej szafy z odzysku, którą Marta Kowalczyk wciągnęła na pierwsze piętro kamienicy przy ulicy Szerokiej pewnego październikowego poranka 2017 roku. Miała wtedy czterdzieści wieszaków, trochę oszczędności i przekonanie, że ludzie są zmęczeni ubraniami, które rozpadają się po trzecim praniu. Pierwsze tygodnie były ciche. Wchodziły głównie sąsiadki i jedna pani, która przychodziła co tydzień, nic nie kupowała, ale zawsze zostawiała ciastka na ladzie. Marta mówi, że to ona nauczyła ją, że sklep to nie tylko towar.

Marta Kowalczyk

Założyciel
Marta Kowalczyk zaczęła zbierać ubrania z drugiej ręki jeszcze na studiach w Krakowie, kiedy co sobotę jeździła na Plac Nowy z pustą torbą i wracała z pełną. Po kilku latach pracy jako kostiumograf przy małych produkcjach teatralnych w Łodzi zrozumiała, że to właśnie selekcja i opowiadanie historii przez ubranie jest tym, co ją napędza. W 2017 roku otworzyła Threadbare & Treasures w wynajętej kamienicy przy ulicy Szerokiej, zaczynając od czterdziestu wieszaków i jednej drewnianej szafy. Dziś mówi, że najlepszą rzeczą, jaką kiedykolwiek znalazła, był wełniany płaszcz z 1963 roku z inicjałami właściciela wyszytymi w podszewce. Poza sklepem hoduje pomidory na balkonie i czyta stare numery "Przekroju".

Stare ubrania, nowe historie, prawdziwy charakter

Skontaktuj się