Rynek vintage rośnie, a razem z nim rośnie liczba rzeczy sprzedawanych jako vintage, które nimi nie są. Nie zawsze to celowe oszustwo. Czasem sprzedający po prostu nie wie. Ale kilka szczegółów pozwala dość szybko ocenić, czy masz do czynienia z oryginałem.
Metki: czytaj uważnie ¶
Metki to pierwsza wskazówka. Przed 1971 rokiem w Stanach Zjednoczonych nie było obowiązku podawania składu tkaniny na metce. W Polsce i krajach bloku wschodniego metki z lat 60. I 70. Często zawierają nazwę spółdzielni lub zakładu produkcyjnego, numer wzoru i rozmiar w systemie radzieckim. Metki z lat 80. Zaczęły zawierać symbole prania. Jeśli metka wygląda zbyt czysto i zbyt nowocześnie, to sygnał ostrzegawczy.
Zamki: historia w metalu ¶
Zamki błyskawiczne to jeden z najlepszych wskaźników wieku ubrania. Zamki YKK pojawiły się na rynku europejskim w latach 60. Wcześniejsze zamki były produkowane przez inne firmy, często z cięższego metalu. Zamki z lat 50. I wcześniejszych są zazwyczaj metalowe, cięższe i mają charakterystyczny kształt suwaka. Plastikowe zamki w ubraniach rzekomo z lat 50. To wyraźna sprzeczność.
Szwy i wykończenia: ręka kontra maszyna ¶
Ubrania z lat 50. I wcześniejszych często mają szwy wykończone ręcznie lub na prostej maszynie bez overloka. Overlock (zygzak lub obrzucenie) stał się powszechny w produkcji masowej dopiero w latach 60. I 70. Szwy w starszych ubraniach są często szersze i bardziej staranne. Podszewki bywają przyszyte ręcznie, szczególnie przy rękawach i kołnierzu.
Tkaniny: dotyk i skład ¶
Starsze tkaniny mają inną fakturę niż współczesne. Wełna z lat 60. Jest gęstsza i cięższa. Bawełna z lat 70. Ma wyraźniejszy splot. Jedwab z tamtej epoki ma charakterystyczny chłód i połysk, który trudno podrobić. Syntetyki pojawiły się masowo w latach 70. I 80., więc ubranie z metkową datą lat 50. Wykonane w 100% z poliestru to sprzeczność. Palenie nitki to stary test: wełna i jedwab pachną jak spalone włosy, syntetyki topią się i pachną plastikiem.
Cena i kontekst sprzedaży ¶
Autentyczne vintage rzadko jest bardzo tanie. Jeśli ktoś sprzedaje sukienkę z lat 50. Za 15 złotych na targu, warto przyjrzeć się uważnie. Równie podejrzane są bardzo wysokie ceny bez żadnego uzasadnienia. Dobry sprzedawca vintage potrafi powiedzieć, skąd pochodzi sztuka, co wie o jej historii i dlaczego wycenił ją tak, a nie inaczej.
Rozpoznawanie autentycznego vintage to umiejętność, która przychodzi z czasem i z dotykiem wielu tkanin. Jeśli masz wątpliwości co do konkretnej sztuki, którą rozważasz zakup, napisz do nas. Chętnie pomożemy ocenić.